ZOSKA + GRUBY

Ponieważ z Zośką i Grubym za dni parę spotkam się ponownie, postanowiłam przygotować się do naszej kolejnej sesji i nadrobić zaległości. Spojrzałam na nasze spotkanie z 2016 roku i zaskoczyło mnie kilka istotnych faktów.
Przecież wciąż patrzę podobnie, a widzę jednak jakby szerzej. Zobaczyłam coś totalnie w innym świetle. Przez te trzy lata przestałam doszukiwać się czegoś idealnego, a zamiast tego znalazłam piękne rzeczy w naturalnych uśmiechach, wyrazach twarzy i osobach. Sama już gubię się w myślach, czy to ja dorosłam czy ich widzę inaczej…
Kurde, fajne, wesołe małżeństwo. Choć już dojrzalsze o doświadczenia i dziecko… Bogatsze o kilka tatuaży, o dziesiątki nieprzespanych nocy i to nie przez imprezy do rana a przez małą niemałą już Zośkę, zaraz, niedługo opowiem Wam ich ciąg dalszy! Nie znam bardziej „kolorowych” ludzi więc patrzcie  uważnie.

A.